Nowe zasady gry w ochronie designu: co zmienił wyrok TSUE w sprawach Mio i konektra? | Co do zasady

Przejdź do treści
Zamów newsletter
Formularz zapisu na newsletter Co do zasady

Nowe zasady gry w ochronie designu: co zmienił wyrok TSUE w sprawach Mio i konektra?

4 grudnia 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawach połączonych C-580/23 i C-795/23 (Mio i in. przeciwko Galleri Mikael & Thomas Asplund Aktiebolag oraz USM U. Schärer Söhne AG przeciwko konektra GmbH). Orzeczenie to stanowi kolejny – po m.in. wyrokach w sprawach Cofemel (C-683/17)Brompton Bicycle (C-833/18) – istotny krok w kształtowaniu jednolitego unijnego standardu ochrony prawnoautorskiej wzornictwa przemysłowego. Trybunał doprecyzował w nim metodologię oceny oryginalności przedmiotów użytkowych. Starał się również rozstrzygnąć kwestię relacji między ochroną wynikającą z prawa wzorów przemysłowych a ochroną prawnoautorską oraz doprecyzować zasady, według jakich należy oceniać naruszenie praw autorskich do designu.

Dotychczasowe orzecznictwo TSUE dotyczące oryginalności w prawie autorskim

Spór w sprawie Cofemel przed sądem portugalskim dotyczył wzorów odzieżowych. Pytanie prejudycjalne odnosiło się do tego, czy przyznanie ochrony prawnoautorskiej może być uzależnione od tego, czy dany wzór wywołuje szczególny (swoisty i odróżniający) efekt estetyczny lub wizualny. Trybunał Sprawiedliwości udzielił na to pytanie odpowiedzi przeczącej. TSUE stwierdził, że pojęcie „utworu” w rozumieniu art. 2 lit. a) dyrektywy 2001/29/WE stanowi autonomiczne pojęcie prawa Unii i wymaga spełnienia dwóch kumulatywnych przesłanek:

  • istnienia oryginalnego przedmiotu, będącego własną twórczością intelektualną autora (pkt 29 wyroku w sprawie Cofemel),
  • istnienia wyrazu tej twórczości, który może zostać zidentyfikowany z wystarczającym stopniem precyzji i obiektywności (pkt 32 wyroku w sprawie Cofemel).

Trybunał odrzucił możliwość uzależniania ochrony wzornictwa przedmiotów użytkowych od spełnienia dodatkowych przesłanek, takich jak szczególna wartość estetyczna czy artystyczna. Jednocześnie jednak TSUE podkreślił, że sam fakt wywoływania przez dany wytwór efektu estetycznego nie przesądza jeszcze o jego oryginalności w rozumieniu prawa autorskiego, zwłaszcza w przypadku wzorów odzieży (pkt 54-55 wyroku w sprawie Cofemel).

Z kolei sprawa Brompton Bicycle dotyczyła roweru składanego, którego kształt był w znacznym stopniu uwarunkowany wymogami funkcjonalnymi. W tym wyroku Trybunał rozwinął linię orzeczniczą zaprezentowaną w sprawie Cofemel, przyjmując, że nawet w przypadku produktów, których kształt jest uwarunkowany wymogami technicznymi, ochrona prawnoautorska nie jest wykluczona – o ile istnieje przestrzeń dla swobody twórczej autora i autor z tej swobody skorzystał (pkt 26 i 27 wyroku w sprawie Brompton Bicycle). Kluczowe znaczenie ma zatem nie sam charakter przedmiotu, lecz zakres rzeczywistej swobody projektanta przy kształtowaniu jego formy.

Trybunał podkreślił jednocześnie, że elementy składowe przedmiotu cechujące się wyłącznie funkcją techniczną nie spełniają kryterium oryginalności, ponieważ ochrona prawnoautorska nie rozciąga się na idee. Jeżeli sposób wyrażenia elementów jest podyktowany wyłącznie ich funkcją techniczną, idea i jej wyraz spajają się w jedno (pkt 27 wyroku w sprawie Brompton Bicycle).

Trybunał wskazał ponadto, że przy ocenie oryginalności sąd powinien wziąć pod uwagę wszystkie istotne okoliczności rozpatrywanego przypadku, które istniały przy projektowaniu przedmiotu, niezależnie od czynników zewnętrznych i późniejszych względem momentu stworzenia, które nie mają już takiego znaczenia (pkt 36-37 wyroku w sprawie Brompton Bicycle).

Wyrok w sprawach Miokonektra (C-580/23 i C-795/23)

Sprawy połączone C-580/23 i C-795/23 dotyczyły dwóch odrębnych sporów.

W sprawie C-580/23 szwedzka spółka Galleri Mikael & Thomas Asplund Aktiebolag (Asplund), projektująca i produkująca meble, zarzuciła spółce Mio naruszenie praw autorskich do stołów jadalnianych z serii „Palais Royal” poprzez wprowadzanie do obrotu stołów z serii „Cord”. Mio kwestionowało oryginalność stołów Asplundu, podnosząc, że opierają się one na wariacjach wcześniej znanych wzorów.

Z kolei w sprawie C-795/23 szwajcarska spółka USM U. Schärer Söhne AG (USM) – producent modułowego systemu mebli „USM Haller” charakteryzującego się kolorowymi panelami i chromowanymi rurami łączonymi za pomocą kulistych węzłów – zarzuciła spółce konektra GmbH, że ta nie ogranicza się do sprzedaży części zamiennych, lecz produkuje i sprzedaje własny system mebli identyczny z systemem USM. Landgericht Düsseldorf uwzględnił żądania USM oparte na prawie autorskim, natomiast Oberlandesgericht Düsseldorf w wyroku z 2 czerwca 2022 r. oddalił je, uznając, że system USM Haller nie spełnia przesłanek ochrony prawnoautorskiej wynikających z wyroków CofemelBrompton Bicycle.

Obie sprawy trafiły do Trybunału Sprawiedliwości UE w drodze odesłań prejudycjalnych – ze szwedzkiego sądu apelacyjnego (Svea hovrätt) i niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof).

Wyrok Trybunału w sprawach Miokonektra zawiera kilka kluczowych rozstrzygnięć potwierdzających lub rozwijających wcześniejsze orzecznictwo.

Po pierwsze, Trybunał wskazał – w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne sądu niemieckiego – że między ochroną wynikającą z prawa wzorów a ochroną prawnoautorską nie istnieje relacja reguła/wyjątek. TSUE tym samym potwierdził, że w przypadku wytworów użytkowych dopuszczalne jest kumulatywne dochodzenie ochrony na obu tych podstawach, o ile spełnione są właściwe przesłanki każdej z nich. Co więcej, przy ocenie oryginalności takich wytworów nie należy stosować wyższych wymogów niż w odniesieniu do innych kategorii utworów (pkt 56–58 wyroku w sprawach Mio i konektra).

Trybunał tym samym (po raz kolejny) odrzucił koncepcję jakiegokolwiek stopniowania wartości artystycznej utworów. Przykładowo taka koncepcja, tzw. Stufentheorie, była stosowana w praktyce sądów niemieckich i zakładała dwustopniowe podejście, zgodnie z którym nowe i indywidualne wzory podlegały ochronie na podstawie prawa wzorów przemysłowych, natomiast dla uzyskania ochrony prawnoautorskiej przedmiotów użytkowych wymagano wykazania „estetycznej nadwyżki”, tj. wyraźnego przewyższenia przeciętnego poziomu wzornictwa chronionego prawem wzorów. Podejście to zaczęło się jednak zmieniać w kierunku bardziej liberalnego oceniania przesłanek oryginalności w przypadku przedmiotów użytkowych począwszy od wyroku Bundesgerichtshof w sprawie Geburtstagszug (Pociąg urodzinowy) z 13 listopada 2013 r. (I ZR 143/12).

Po drugie, Trybunał doprecyzował w pewien sposób metodologię oceny oryginalności utworu. Przypomniał, że utworem w rozumieniu dyrektywy 2001/29/WE jest przedmiot stanowiący odzwierciedlenie osobowości jego autora, przejawiającej się w jego swobodnych i twórczych wyborach. Wyraźnie jednak podkreślił, że brak ochrony prawnoautorskiej nie dotyczy wyłącznie wyborów podyktowanych ograniczeniami funkcjonalnymi lub technicznymi, które z definicji nie mogą mieć charakteru swobodnego i twórczego. Ochrony tej nie uzasadniają również takie wybory, które są wprawdzie obiektywnie swobodne, lecz nie mają charakteru twórczego. Sama możliwość dokonania wyboru, wynikająca np. z dostępności wielu kształtów, kolorów czy form, nie przesądza jeszcze o oryginalności. Konieczne jest bowiem wykazanie, że dokonane wybory noszą znamię osobowości twórcy i nadają przedmiotowi unikalny aspekt (pkt 82 wyroku w sprawach Miokonektra).

Po trzecie, Trybunał wyraźnie odrzucił test „ogólnego wrażenia” jako kryterium oceny naruszenia prawa autorskiego, wskazując, że kryterium to dotyczy ochrony wzorów przemysłowych. W celu stwierdzenia naruszenia prawa autorskiego trzeba ustalić, czy elementy twórcze chronionego utworu zostały przejęte w sposób rozpoznawalny w przedmiocie, który ma stanowić naruszenie (pkt 86 wyroku w sprawach Miokonektra). W konsekwencji TSUE potwierdził również, że brak podobnego ogólnego wrażenia wizualnego między porównywanymi przedmiotami użytkowymi nie przesądza sam w sobie o braku naruszenia prawa autorskiego.

Metodologia oceny oryginalności – co musi wykazać uprawniony?

Trybunał podkreślił, że w prawie autorskim nie można domniemywać twórczego charakteru wyborów autora przedmiotu użytkowego np. z faktu, że przedmiot ten posiada pewne walory estetyczne lub artystyczne albo że pozyskał uznanie kręgów artystycznych (np. jest prezentowany w muzeach czy galeriach sztuki). Stwierdzenie osiągnięcia efektu estetycznego lub artystycznego, nawet wyraźnie odróżniającego wytwór wizualnie, nie jest wystarczające. Sąd rozpatrujący kwestię oryginalności powinien poszukiwać i dokonać identyfikacji wyborów swobodnych i twórczych w formie tego przedmiotu (pkt 65 wyroku w sprawach Miokonektra).

Co istotne, Trybunał zaznaczył, że sąd może wziąć pod uwagę proces twórczy i zamiary autora, ale należy wykazać, że elementy te znajdują swój konkretny wyraz w samym przedmiocie. Zamiary autora leżą bowiem w sferze niechronionych idei. Zatem sąd nie może w sposób decydujący oprzeć swojej oceny na dowodach takich jak opis procesu twórczego, w którym twórca przedstawia swoje intencje. Takie dowody jak oświadczenia opisujące proces twórczy i zamiary autora z pewnością mają charakter pomocniczy, nie są one jednak rozstrzygające. Jak trafnie zauważył w opinii wydanej w tej sprawie rzecznik generalny M. Szpunar, oświadczenia te nie mogą mieć charakteru rozstrzygającego również z tego względu, że nie zawsze będą one obiektywnie możliwe do pozyskania, a zatem sąd musi być w stanie dokonać oceny oryginalności na podstawie własnej analizy samego przedmiotu (pkt 47-50 opinii).

Trybunał odniósł się również do kilku szczegółowych zagadnień.

Po pierwsze, potwierdził, że wykorzystanie przez autora już dostępnych form nie wyklucza samo w sobie oryginalności. Przedmiot składający się wyłącznie z dostępnych form może być oryginalny, jeżeli autor wyraził swoje wybory twórcze w układzie tych form (pkt 78 wyroku w sprawach Miokonektra).

Stanowisko to koresponduje z art. 3 polskiej ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym zbiory i kompilacje, nawet jeżeli zawierają niechronione materiały, mogą stanowić utwór, o ile przyjęty w nich dobór, układ lub zestawienie ma twórczy charakter. W niedawnym wyroku z 25 października 2024 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu (I AGa 399/22), powołując się m.in. na ww. przepis polskiej ustawy, potwierdził, że torebka damska stanowiąca kompilację znanych i powszechnie używanych w kaletnictwie cech i rozwiązań projektowych może korzystać z ochrony prawnoautorskiej, jeżeli ich zestawienie nosi znamiona innowacyjności i oryginalności.

Po drugie, istnienie podobnych lub nawet identycznych form wytworzonych przed powstaniem danego wytworu pretendującego do uznania za utwór może stanowić ważną wskazówkę przy ocenie jego oryginalności (może wskazywać na bardzo niski poziom oryginalności lub jej brak), nie prowadzi jednak automatycznie do jej wykluczenia. W szczególności w odniesieniu do przedmiotów użytkowych, gdzie swoboda twórcza autora bywa ograniczona względami technicznymi, funkcjonalnymi lub normatywnymi, nie można z góry wykluczyć, że różni twórcy, działając niezależnie od siebie, dokonali podobnych wyborów twórczych. Sam fakt istnienia wcześniejszych zbliżonych rozwiązań nie przesądza więc o braku oryginalności danego przedmiotu.

Ocena naruszenia prawa autorskiego do designu

Jak zostało to wyżej wskazane, TSUE wyraźnie odrzucił test „ogólnego wrażenia” jako kryterium oceny naruszenia prawa autorskiego do designu. Dotychczas w orzecznictwie niektórych sądów krajowych (np. sądów niemieckich) porównanie ogólnych wrażeń wywoływanych przez kolidujące ze sobą przedmioty odgrywało istotną rolę przy ocenie naruszenia. TSUE podkreślił, że w celu stwierdzenia naruszenia prawa autorskiego konieczne jest ustalenie, że:

  • doszło do nieuprawnionego korzystania z oryginalnych elementów chronionego utworu,
  • elementy te zostały przejęte w sposób rozpoznawalny w przedmiocie, który ma stanowić naruszenie.

Trybunał podkreślił ponadto, że zakres ochrony prawnoautorskiej nie zależy od stopnia swobody twórczej, jaką dysponował autor. Jeśli przeciwstawiane sobie przedmioty czerpią z tego samego wcześniejszego wzoru lub źródła inspiracji, ochronie podlegają wyłącznie te elementy twórcze, które autor „dodał” do wspólnego pierwowzoru – i tylko przejęcie tych nowych elementów w rzekomo naruszającym przedmiocie, a nie samych znanych form stanowiących wspólną inspirację, może stanowić naruszenie. Natomiast, jak zauważył w opinii (popartej przez Trybunał) rzecznik generalny M. Szpunar, w przypadku gdy przedmiot, dla którego dochodzi się ochrony, składa się ze znanych elementów, z których jedynie układ jest oryginalny, naruszenie stanowi przejęcie tego konkretnego układu (pkt 71 opinii).

Sprawa Stratocaster

Choć nie ma jak dotąd publicznie dostępnych informacji o ostatecznym rozstrzygnięciu postępowań krajowych, w których zadano pytania prejudycjalne zakończone wyrokiem w sprawach Miokonektra, znaczenie tego orzeczenia szybko znalazło odzwierciedlenie w praktyce orzeczniczej sądów krajowych.

Jednym z pierwszych znanych przykładów jest wyrok (zaoczny, Versäumnisurteil) Sądu Krajowego w Düsseldorfie z 22 grudnia 2025 r. (sygn. 14c O 64/25), w którym sąd ten wprost powołał się na zasady sformułowane przez TSUE w sprawach Miokonektra. Stosując nowo doprecyzowany unijny standard oceny twórczości, sąd przyznał ochronę prawnoautorską kształtowi korpusu gitary Fender Stratocaster, zaprojektowanej w 1954 r. przez Leo Fendera, uznając go za utwór chroniony prawem autorskim.

Zdjęcie oryginalnej gitary Stratocaster i produktu oferowanego przez pozwanego pochodzące z uzasadnienia wyroku Landgericht Düsseldorf z 22 grudnia 2025 r., 14c O 64/25 dot. sprawy Stratocaster

W sprawie dotyczącej designu gitary Stratocaster Sąd Krajowy w Düsseldorfie powołał się wprost na zasady wynikające z wyroku w sprawach Miokonektra. Spółka Fender Musical Instruments Corporation Inc., będąca od 1985 r. właścicielem praw autorskich do korpusu gitary Stratocaster, pozwała chińską spółkę dystrybuującą za pośrednictwem platformy AliExpress gitarę będącą niemalże kopią Stratocastera. Sąd przyznał ochronę prawnoautorską korpusowi gitary Stratocaster po szczegółowej analizie poszczególnych elementów projektu i opisaniu ich formy w kontekście twórczych wyborów autora (asymetria, brak ostrych krawędzi – miękkie zaokrąglenia, kształty budzące antropomorficzne skojarzenia). Sąd stwierdził, że tak futurystyczny, elegancki i ponadczasowy design nie miał odpowiednika w ówczesnym stanie techniki w 1954 r. i wyraźnie odzwierciedla osobowość twórcy.

W zakresie testu naruszenia Sąd Krajowy w Düsseldorfie dokonał syntezy dotychczasowego orzecznictwa niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (BGH) z nowymi wymogami TSUE. Dotychczas w orzecznictwie BGH często stosowano test porównania ogólnych wrażeń, uznając, że nie dochodzi do naruszenia, jeżeli ogólne wrażenie nowego wzoru odbiega od ogólnego wrażenia wcześniejszego wytworu w stopniu, w którym elementy twórcze tego ostatniego przestają być rozpoznawalne. TSUE w wyroku Miokonektra wyraźnie odrzucił ocenę ogólnego wrażenia jako kryterium naruszenia prawa autorskiego, wskazując, że decydujące jest wyłącznie to, czy twórcze elementy chronionego utworu zostały przejęte w sposób rozpoznawalny. Sąd w Düsseldorfie połączył jednak w pewnym stopniu oba podejścia, uznając, że w przypadku przedmiotów użytkowych twórcze wybory często przejawiają się właśnie w kombinacji elementów, a w konsekwencji w tych konstelacjach ogólny obraz tych elementów, na którym Federalny Trybunał Sprawiedliwości do tej pory opierał ogólne wrażenie, prawdopodobnie zachowa swoje znaczenie.

Konsekwencje praktyczne

Wyrok TSUE w sprawach Miokonektra stanowi istotny punkt odniesienia dla oceny kumulatywnej ochrony designu na gruncie prawa autorskiego i prawa wzorów przemysłowych. Trybunał jednoznacznie rozdzielił oba reżimy ochrony, wskazując, że prawo wzorów przemysłowych chroni zewnętrzną postać produktu przeznaczonego do seryjnej produkcji, natomiast ochrona prawnoautorska przysługuje wyłącznie designom spełniającym kryterium „utworu”, tj. będącym rezultatem swobodnych i twórczych wyborów autora odzwierciedlających jego osobowość.

Orzeczenie to podkreśla więc, jak ważne jest dokumentowanie procesu projektowego (szkice, prototypy, założenia projektowe), które pozwoli wykazać, że projektant – mimo ograniczeń technicznych i funkcjonalnych – dysponował realną swobodą twórczą.

Wyrok TSUE wskazuje też, że w sporach o naruszenie praw autorskich do designu nie wystarczy wykazać ogólnego podobieństwa wizualnego. Konieczne będzie zidentyfikowanie i wskazanie, które konkretne elementy twórcze zostały przejęte.

Choć orzecznictwo TSUE ma charakter harmonizacyjny, w dotychczasowej praktyce w państwach członkowskich ocena kryterium oryginalności w odniesieniu do produktów użytkowych prowadziła do różnych wniosków. Ilustrują to m.in. niedawne rozstrzygnięcia dotyczące wzornictwa obuwia: w Niemczech Bundesgerichtshof odmówił przyznania ochrony prawnoautorskiej modelom sandałów Birkenstock, uznając, że ich design był zdeterminowany w dużej mierze przez względy techniczne, a dostępna swoboda wyborów nie została wykorzystana w sposób twórczy. Natomiast sąd duński (Danish Maritime and Commercial Court) w wyroku z 9 sierpnia 2024 r. w sprawie Ganni przeciwko Steve’owi Maddenowi przyjął, że określone zestawienie elementów wzorniczych obuwia Buckle Ballerina stanowi wyraz własnych, twórczych wyborów autora – rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy w postępowaniu apelacyjnym w 2025 r.

Być może sprawa Stratocaster wskazuje na to, że wyrok TSUE w sprawach Mio i konektra zapoczątkował przychylniejszą ochronie prawnoautorskiej wykładnię kryterium oryginalności w odniesieniu do designu – przynajmniej w praktyce sądów niemieckich. Znaczenie tego rozstrzygnięcia dla dalszego kształtowania się orzecznictwa sądów polskich pozostaje na razie kwestią otwartą.

Aleksandra Wrońska-Szymkowiak, radca prawny, praktyka własności intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy